Okolice Kasprowego Wierchu - Blog - Jednak Fotografia 4

Przejdź do treści

Menu główne:

Okolice Kasprowego Wierchu

Jednak Fotografia 4
Opublikowany przez w wycieczki ·
Tags: TatryKasprowyWierchDolinaGąsienicowa
W tej odsłonie mojego pisania chcę wszystkich zaprosić na prostą, acz długą i piękną wycieczkę w Tatry.
Czasem się zdarza, że życie samo pisze scenariusz i nawet czasami okazuje się on bardzo dobry. W planach była Hala Gąsienicowa z podejściem od Kuźnic i jeszcze przy odrobinie szczęścia nawiedzenie Czarnego Stawu Gąsienicowego. Jednak po rannym przybyciu do Kuźnic okazało się, że (tu duże zaskoczenie) nie było zbyt wielu chętnych na wyjazd kolejką na Kasprowy. Nastąpiła szybka decyzja, aby z tejże kolejki skorzystać. Dlaczego ?

• zaoszczędzenie czasu podejścia wielokrotnie już przez moją skromną osobę pokonywanego,
• tym samym na górze więcej możliwości dotarcia gdzieś dalej,
• atrakcja wyjazdu na Kasprowy nową kolejką po remoncie i wymianie wagonów.

Argumenty były więc poważne i tak też się stało. Pojechaliśmy na górę nową kolejką. Fotografia poniżej:

                                                            

Ona generalnie już wtedy nie była taka całkiem nowa, ale dla nas tak. Dostaliśmy się do kolejki bez kolejki i bez większych przeszkód dosiedliśmy Kasprowy Wierch. Podczas wyjazdu było jeszcze pochmurne niebo, ale już na górze chmury zaczęły rzednąć i widoki były coraz piękniejsze i słońca coraz więcej. Humor zaczął dopisywać bo i pogoda się poprawiała i czas został zaoszczędzony. Zapewne wielu z Was zna widoki z Kasprowego Wierchu, bo co by nie było nie trzeba wychodzić można pokusić się o wyjazd. Ten wyjazd może być problematyczny w momencie, kiedy w Kuźnicach jest wielu chętnych, ale tego się już nie przewidzi. Zostaje jeszcze wcześniejsza rezerwacja. Wracając do widoków pokuszę się o opis paru z nich jakie zarejestrowałem swoim cyfrakiem:

                                                             

Na fotografii powyżej widać pierwszy od prawej wyniosły Krywań 2 495 m n.p.m. Szczyt tatrzański leżący po stronie słowackiej. Bliżej nas biegnący w duł szlak turystyczny do Doliny Gąsienicowej i dalej na Halę Gąsienicową, gdzie stoi schronisko turystyczne PTTK. Będzie to zresztą droga, którą później pójdziemy. I kolejny widok:

                                                             

Ten widok przedstawia stację meteorologiczną na Kasprowym Wierchu 1 987 m n.p.m. Na szczycie Kasprowego jest czas na podziwianie widoków, a potem w drogę. I właśnie pójdziemy szlakiem w dół do Doliny Gąsienicowej. Oczywiście schodząc dalej podziwiamy widoki. Są przepiękne. Oto jeden z nich:

                                                             

Dużo tutaj widzimy pięknych szczytów. Z tych najważniejszych od lewej Granaty (Skrajny Granat 2 225 m n.p.m., Pośredni Granat 2 234 m n.p.m. i Zadni Granat 2 240 m n.p.m.), Kościelec 2 155 m n.p.m. i najbardziej na prawo Świnica 2 301 m n.p.m. Co by nie powiedzieć, to piękny widok.

Idziemy dalej w dół. Mijamy po drodze Dolinę Gąsienicową ze swoimi stawami i dochodzimy do rozwidlenia szlaków tuż przed schroniskiem PTTK na Hali Gąsienicowej. Tutaj można obrać różne kierunki. My wybieramy kierunek do Czarnego Stawu Gąsienicowego ponieważ na początku zyskaliśmy sporo czasu dzięki kolejce i teraz korzystając z dobrej pogody możemy nieco wydłużyć naszą trasę. I życie pokaże, co dalej.
Wygodnym chodnikiem ułożonym z kamieni nieco pod górę dochodzimy do Czarnego Stawu Gąsienicowego. I tutaj znowu piękne widoki. Oto przykład:

                                                             

Na wprost jak na dłoni widać Kozi Wierch 2 291 m n.p.m. Kozi Wierch jest najwyższyn szczytem w polskich Tatrach leżącym w całości po polskiej stronie. Ot taka ciekawostka.
Pogoda wprawdzie zaczęła się nieco psuć, jednak poszliśmy jeszcze dalej do Zmarzłego Stawu pod przełęczą Zawrat. Był to jeszcze spory kawałek drogi, bo trzeba było obejść Czarny Staw Gąsienicowy z lewej strony i mocno wspiąć się na skalną morenę Dolinki Koziej. Jednak było warto. Z wiszących coraz gęściej chmur nic nie spadło.

                                                              

Na powyższym zdjęciu widać fragment Zmarzłego Stawu pod Zawratem.

Pora dnia mówiła wyraźnie, że czas wracać. Po krótkim odpoczynku wróciliśmy tą samą drogą aż na Halę Gąsienicową i do schroniska PTTK. Przy schronisku kolejny odpoczynek i dalsza droga w dół poprzez Dolinkę Jaworzynki do Kuźnic. Pogoda mimo swojej dynamiki pozwoliła nam do końca cieszyć się urokami otaczających nas widoków i tatrzańskiej przyrody.
Było warto ! Zaoszczędzony na początku dnia czas pozwolił nam zmienić nieco plan dnia i więcej zobaczyć.

Opisana tutaj przeze mnie trasa jest zapewne dobrą propozycją dla osób mniej doświadczonych w chodzeniu po górach. W ostateczności można zrezygnować z ostatniego odcinka i rozpocząć powrót już przy Czarnym Stawie Gąsienicowym. Trzeba to rozważyć w trakcie wycieczki.
Wszystkie fotografie z tej wycieczki można zobaczyć w kolejnej galerii. Zapraszam i pozdrawiam wszystkich czytelników.



© 2017   Krzysztof Krasnowiecki
    Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego